700 km przez Bułgarię i Rumunię, aby promować wolontariat na rzecz dzieci i młodzieży z pieczy zastępczej, placówek opiekuńczych i środowisk potrzebujących wsparcia. Taki cel postawiło sobie czterech pasjonatów kolarstwa, którzy na co dzień pracują w korporacji, a po godzinach łączą sport z aktywnością społeczną. To już trzecia edycja wyprawy rowerowej w ramach projektu „Nordea dla Hakersi”.
Startuje charytatywna wyprawa rowerowa, a jej finał wypadnie 5 czerwca. To wyzwanie sportowe, którego podejmują się Piotr Wojtera, Piotr Ciskowski, Piotr Jaskuła oraz Paweł Smolarz. Rowerzyści z Pomorza – na co dzień pracujący w firmie Nordea – już po raz kolejny chcą nagłośnić problem społeczny i zachęcić innych do pomagania.
Pod górkę w życiu i na rynku pracy
– Nie każdy ma równy start w dorosłość. Przybywa dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej, rośnie liczba podopiecznych pieczy zastępczej – mówi Piotr Wojtera, inicjator wyprawy. – Są środowiska, w których dostęp do nowoczesnej edukacji, w tym edukacji technologicznej, jest utrudniony, a młodzi ludzie czują się osamotnieni. Wyzwaniem są też koszty – nie każdego stać na dodatkowe zajęcia wyrównujące szanse, rozwijające zainteresowania i kompetencje przydatne w późniejszej pracy.
Właśnie dlatego powstał projekt Hakersi, realizowany przez Fundację Sarigato, przy współpracy z placówkami opiekuńczymi, świetlicami środowiskowymi, wolontariuszami i firmami. Hakersi „hakują” system życiowy, w którym funkcjonują i „kodują” dla siebie lepszą przyszłość. Uczestniczą w zajęciach, które pozwalają rozwijać zarówno kompetencje społeczne (współpraca zespołowa, komunikacja, kreatywność), jak i kompetencje technologiczne, np. myślenie analityczne, AI, higiena cyfrowa, bezpieczeństwo online czy umiejętności programistyczne i graficzne.
700 km dla ważnej misji społecznej
To już trzecia edycja wyprawy rowerowej na rzecz Hakersów. – Jak zawsze zaczynamy w miejscu, w którym skończyliśmy poprzednią podróż. W tym roku startujemy w Bułgarii, a dokładnie: w Burgas. Kierujemy się na północ do Rumunii, gdzie pojedziemy wzdłuż Dunaju, aby na ostatnie dwa dni wrócić do Bułgarii – opowiada Piotr Ciskowski, jeden z uczestników tego przedsięwzięcia. Gdzie dotrą po takiej tygodniowej wyprawie? Meta przewidziana jest w Sofii. Jak podkreślają rowerzyści, zaplanowana trasa jest nie tylko długa, ale też wymagająca.
– Cała wyprawa podzielona jest na odcinki. Najdłuższy dzień na rowerze to 150 km, czyli pedałowanie od świtu do zmierzchu. W czasie całej wyprawy dwukrotnie będziemy przejeżdżać przez góry, gdzie podjazdy sprawdzą nie tylko nasza kondycję, ale też determinację. – mówi Piotr Jaskuła.
– W czasie wielodniowej wyprawy zawsze pojawiają się kryzysy. Dla jednego to będzie brak snu, dla innego wysiłek fizyczny albo zwykły brak kawy z rana. Najważniejsze w takich momentach jest wsparcie grupy. Tą samą ideę pomagania przekładamy na działania z młodzieżą i dziećmi w projekcie Hakersi – mówi Paweł Smolarz.
Inspiracja do pomagania, odległość nie ma znaczenia!
Celem wyprawy rowerowej jest nagłaśnianie idei wolontariatu i zaangażowania społecznego. Bo pomagać można na różne sposoby, wykorzystując do tego np. swoje talenty, zainteresowania czy umiejętności. Wolontariusze z Nordea przekonują, że liczą się przede wszystkim chęci.
– My akurat łączymy naszą sportową pasję z celem charytatywnym, ale nie trzeba pokonywać wielu kilometrów, żeby pomagać innym. Wystarczy rozejrzeć się dookoła i być uważnym na potrzeby tych, którzy sami nie potrafią prosić o pomoc – mówi Piotr Wojtera. – Jedna godzina wspólnej nauki matematyki czy zorganizowanie warsztatu technologicznego dla grupy młodzieży mogą zrobić ogromną różnicę – czasem nawet bez wychodzenia z domu, łącząc się zdalnie. Odległość nie ma tutaj wielkiego znaczenia, kluczowe jest nastawienie.
Już teraz pracownicy Nordea wspierają edukację potrzebujących dzieci, prowadząc dla nich zajęcia czy udzielając korepetycji online. Do tego samego zachęcają przedstawicieli innych firm i branż.
– Dzięki takim doświadczeniom zyskują nie tylko ci, którzy otrzymują pomoc, ale również osoby, które pomagają w ramach wolontariatu pracowniczego. To okazja, żeby rozwijać różne umiejętności i integrować zespół wokół działań CSR, które dają poczucie sensu i wpływu społecznego, co przekłada się na większą motywację i zadowolenie pracowników – podsumowuje Katarzyna Mendelson-Maciejak, Communication Lead w Nordea.
